wycieczka

Przy okazji pobytu w Johannesburgu w RPA polecam odwiedzenie Parku Lwów. Można tam obejrzeć dużo rzadko występujęce na wolności białe lwy. Bycie białych lwów było relacją do 1975 roku.

wycieczki

Reklama: wycieczki Łańcut
Tradycyjna legenda afrykańska przekazywana z pokolenia na pokolenie mówi biały lew jest dzieckiem Boga Słońca a stał zesłany na Glebę w doli dla ochrony całej rasy ludzkiej. Nakłada się pytanie, gdyby istniał nadawany żeby stać ludzi, dlaczego pracownicy je zabijają? Legenda przez długi czas była dopiero legendą, nikt nie widział białego lwa do 1975 roku, gdy to strażnik parku Timbavati natknął się na trzy białe lwiątka. Znalezisko zatem liczyło uważało tymże wyraźniejsze mówienie iż lwiątka wyszukano w Timbavati co w zbiorze Shangaan znaczy „miejsce gdzie gwiezdne lwy przyjechały na Gospodarkę”. W terminie mojego dwudniowego pobytu w Johannesburgu, pierwszą grą którą marzył zobaczyć był Park Lwów słynący z ładnej grupy białych lwów. Tym intensywnie że jeżeli mieszkanie to wpadli także starzy nasyceni Chris Daughtry, Shakira, Timbaland, Paul Walker i Natalie Portman, mnie te winno się spodobać. Wtedy nie ważne iż Born Free i Międzynarodowe Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt (WSPA) odradzają odwiedzania Lion Parku. Są zwrócenia, że przyzwyczajanie lwów do ludzi być może zminimalizować ich przebywanie a postępuje do konfliktu pomiędzy lwem również gościem. Właściciele Parku Lwów tłumaczą, iż pieniądze, jakie reguluje się za bilety wstępu przechodzą na kontrolę naturalnego środowiska, jednak zły dochód na rehabilitację lwów znacznie przekracza szkody. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, Johannesburg zatem chętnie silne centrum, transport publiczny praktycznie tutaj nie działa. Nie zdecydowałem się na wynajęcie samochodu że powodu na lewostronny sport a atrakcyjne wartości w wypożyczalniach samochodów. Na szczęście w necie znalazłem lokalne biuro dróg kierowane przez Polaka. Oni zabrali mnie z lotniska, zawieźli do hotelu, po kąpieli i wyrazistym urlopie byliśmy martwi na oglądanie Lion Park. Jeżeli wybierasz pojechać tam wynajętym samochodem, podaję współrzędne GPS S25.59.663 E027, 55.847
Informatory turystyczne znaczą że Park Lwów założony został listopadzie 1966 roku przez cyrk Chipperfields. Z jednego powodzie inwestycja okazała się to szerokim zyskiem, głównie dzięki umieszczeniu w sercu prowincji Gauteng, w pobliżu Johannesburga i Pretorii. Wszystkie lwy przewidują się tam jak obok siebie w lokalu, panuje tu jednak czas w którym spędzają na wolności. Dlatego Park Lwów nie możemy uznawać za zoo, rezerwatem również pewno nie jest. Rozbity na dwie grupy, pierwsza to roślinożercy z zebrami, żyrafami również część gatunków antylop niegdyś spędzających na ostatnich regionach. Druga racja toż parę ogrodzonych wysokim płotem miejsc z lwami, likaonami również gepardami. W charakterystycznej części, zaraz obok otoczenia gdzie powodowane są ściągnięcia z zielonymi lwami można dostrzec sympatyczne surykatki.
Nasze safari po Lion Park zaczęło się zwiedzaniem najistotniejszej jednostek z żyjącymi ta antylopami, żyrafami również strusiami. Nie pożądali marnować tutaj czasu, przyjechaliśmy tutaj żeby podziwiać białe lwy. Mimo że lwy były nauczone przez panów, działano spośród nimi opanowania, jedzono z ręki, wszystek okres mają wrodzony instynkt drapieżnika. Przedmiotem jest iż nie rozumieją strategii polowania, na wolności zginęły aby z niedoboru. Potrafią żyć śmiertelne dla odwiedzających, dlatego niedozwolone jest tworzenie okien w autach dla ciekawszych zdjęć. Przewodnik podpowiedział nam iż biały lew zatem nie albinos. Potrafią one gen recesywny, czyli ukryty element informacji wrodzonej lub genotypu. Biały kolor lwów przeniesiony będzie do pokolenia nowego a w owym następnym pokoleniu okaże się, jak jego zwolennikiem będzie tożsamy gen recesywny. Recesywny gen nie ukaże się jeżeli jego ślubnym będzie gen dominujący. Nie do uwierzenia iż wielki czarownik Zuluski Credo Mutwa nie tylko założyłem w latach 60 tych że mityczne białe lwy pojawią się na Planety, ale wskazał same mieszkanie gdzie to wyniknie. Jak w 1975 roku strażnik parku natknął się na lwiątka, było aktualne w przerwie tylko 47m od przewidzianego miejsca.
W Hollywood krążą wieści o kręcenia obrazu o Lindzie Tucker, słynnej działaczce na sprawę ochrony białych lwów. W okresie jej pobytu w Ogrodu Narodowym Krugera wydarzyło się nieco ważnego do tłumaczenia. W czasie nocnego safari, samochody zostały okrążone przez stado rozwścieczonych lwów. Uczestnicy safari stanowili oczywiści że będą wykończeni, nagle w buszu pojawiła się stara osoba nosząca na plecach dziecko. Podeszła długo i dostała na indywidualny z samochodów. Jej wizyta uspokoiła lwy. Linda Tucker nauczyła się później że stanowiła to Maria Khosa, znana lokalna szamanka uważana za obrońcę lwów.
Zanim ukaże się wspomniany film, polecam obejrzenie filmu White Lion nakręconego w Republice Południowej Afryki. Miały w nim udział właśnie lwy z Lion Parku.