Różnorodne technologie jazdy

Właśnie wolę się podzielić swoimi stanowiskami na przedmiot różnych metod podróże w dalekich krajach europejskich. Jednak na start: nasza własna metoda „na konia”.

prawo jazdy

Mach.waw.pl
Na zapewne wszystek się przyszedł z człowiekiem takim na opcji; gwałtowne przyśpieszanie, hamowanie, gwałtowne zmiany pasa ruchu. O zabiegu sygnalizacji zamiaru zmiany pasa za usługą kierunkowskazu, nie muszę chyba wspominać. Nie wcale, że technika ta sprawia co chwila złość u innych kierowców, to, co najśmieszniejsze, prawie doskonale nie przynosi spodziewanego rezultatu.
Sporo razy sprawiłoby mi się być przekroczonym przez takiego „skoczka” w zajęciu, gdzie nikomu żeby choćby nie nastąpiło na kwestia rozpocząć manewr, i po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów, na głównych oświetleniach w mieście zostali obok siebie. Jeżeli przyjąć pod rozwagę ryzyko które składa ze sobą taka jazda oraz zwiększone koszty obsługi, to niewątpliwie toż się nie opłaca.
Pod tym sensem jazda po liniach niemieckich, to pewna „nuda”. Kierowcy są przewidywalni, i znaki drogowe tak postawione także w takiej suma, że jedzie się po nisku intuicyjnie. Za ostatnie Francuzi, o, to właśnie jest materiał na większe rozważania. Droga poprzez chwila kilometrów po drodze za autem z włączonym kierunkowskazem nawołuje do udanych przemyśleń. Jak najbardziej, jeżeli jedzie prawym pasem, wtedy na wszelki chyba wypadek, ma włączony lewy kierunkowskaz. I inaczej mów się jest jeśli taki ktoś jedzie lewym pas i wcale nie zamierza zjechać na jasny mimo włączonego prawego kierunkowskazu. Po prostu, trzeba momentalnie zapomnieć o niemieckim ordnungu i wpuścić do środku ożywczy powiew swobody, inaczej niestety będzie rzucać się w obecnym polskim.
Np. czerwone światła. Piesi we Francji łatwo nie wysyłają na nie uwagi. Człowiek ze swoich wyraził pogląd, iż słońca na skrzyżowaniu są nie po ostatnie by wszyscy się zatrzymywali, tylko żeby byliśmy osobę, iż biegną przez jezdnię. Wyobraźcie sobie Państwo taką sytuację: skrzyżowanie ze światłami; dwa pasy ruchu; lewy do jazdy w lewo, odpowiedni do podróże na prosto dodatkowo w akt. Ja leżę w innym rzędzie na prostym pasie. Przede mną dwa samochody, 1 na pasku lewym do drogi w lewo, 2 na odpowiednim do podróże prosto bądź w norma. Po zmianie świateł na świeże, samochód 1 pojechał prosto natomiast pojazd dwa skręcił w lewo. Nikt chociażby nie zatrąbił, tylko ja zbaraniałem.
Natomiast nie próbuję przenosić takich profesjonalista na polskie polskie poletko. Podsumowując mój wniosek istnieje taki: nie oceniaj w czambuł innych, tylko najpierw spróbuj zrozumieć ich mentalność, i poradzisz sobie na jakiejkolwiek drodze.