0

Przepychanki ważniejsze od piłki

Historia najnowsza drugoligowej piłki w Gdańsku jest szczególnie gorąca. Osoby z zewnątrz posiadają w zwyczaju dziwić się, jakim cudem milionowa miejscowość, jaką jest Trójmiasto, nie posiada klubu w ekstraklasie. Miło słuchać, ile to gwiazd nauczyło się nad Bałtykiem, jednakże to zdumienie oznacza wyłącznie o… nieznajomości.
Występujący sezon od początku stał pod symbolem próżnej kasy oraz tarć personalnych. Jerzy Borowczak- dyrektor Polonii Gdańsk i już tylko wiceprezes Lechii/Polonii Gdańsk, pozostał zepchnięty w półcień przez Jacka Kurskiego- szefa Lechii Gdańsk, który rozdysponował pieniądze stowarzyszenia na odkupienie udziałów od Antoniego Ptaka (znanego przede wszystkim jako gospodarza Łódzkiego KS). W tenże sposób stroną wiodącą w firmie stała się Lechia. Jako że Borowczak to znany działacz Solidarności, a Kurski toż szef gdańskiego ZChN i wiceprzewodniczący Sejmiku Pomorskiego, brak porozumienia pomiędzy nimi miał ogromniejsze podnóże.
Uzyskane w Polonii doświadczenie dyktowało Borowczakowi czekać, aż przeciwnik wykrwawi się. I rzeczywiście, ani Kurski, jaki zniechęcił do siebie środowisko wyborczymi obietnicami, ani zastępowani przez niego ludzie nie dali rady (samiutki Kurski nie mógł zasiąść w samorządzie spółki). Pomimo krzykliwych, pisemnych reklam w rodzaju: awans do ogólnoeuropejskich pucharów w 2003 roku, nie znaleźli dobroczyńców. Najwięcej kontrowersji wzbudziłby dyrektor Jakub Szadaj, jaki wywołał perspektywy na sponsoring ze strony Volkswagena, w prawdzie próbując użyć klubu jako narzędzia do wykonania w Gdańsku wielkiego centrum Skody. Najokrutniejszy w tymże wszystkim fakt, że wykiwał się na toż urząd prezydenta miasteczka.
Jak stało się pewne, że Lechia nie przyciągnie spółki, Borowczak, przez podstępne ruchy, wyzyskał fakt, że Ptak jeszcze był kierującym rady nadzorczej (rok po rezygnacji!). Miesiąc temuż zorganizował walne zebranie, mianował własną radę i wrócił na fotel dyrektora jednoosobowego zarządu! Kurski odpowiedział natychmiast. Storpedował zamiar okupienia pakietu kontrolnego przez Borowczaka. Przez Wigor, spółkę-widmo, Lechia znalazła się w posiadaniu 99 % akcji. Odpuszczamy sobie szczegóły, gdyż Ptak zostawił po sobie tak ogromny nieład ustawodawczy, że mało kto wie, co zdarzyło się w klubie z ulicy Traugutta w Gdańsku Wrzeszczu. W rezultacie Polonia znowu króluje, ale Lechia może ją oficjalnie nadzorować. Z istoty rzeczy futbol często przechodził na kolejny plan. Sezon 1999-2000 zaczął się entuzjastycznie, ponieważ angaż trenera Jerzego Jastrzębowskiego, jaki 16 lat wcześniej poprowadził Lechię do triumfu w Pucharze Polski i gier przeciw Juventusowi Turyn w PZP, sprawił dużą mobilizację wśród futbolistów. Na pierwszy trening przybyło ich ponad czterdziestu. Z etapem ilość szkolących zaczęła drastycznie znikać.
Powodem- klubowa klęska. Pomimo ogromnych problemów, zespół zakończył turę jesienną na pewnym, szesnastym miejscu w II konfederacji.